Kokieta: Kokieta.

Polująca kobieta w ciąży

Nieuchronnie nadchodzi ten moment, w którym nie jesteś już w stanie założyć na siebie żadnych dotychczasowych rzeczy, no może za wyjątkiem koszuli męża i jego dresu. Tylko, że w tym, to raczej do ludzi nie wyjdziesz. Cóż, trzeba coś wykombinować. Opcja najprostsza, to po prostu udanie się na dziki shopping. Jeśli wyjdziesz z kilkoma stówami w kieszeni, to z pewnością wrócisz też z jakimiś godnymi uwagi, modnymi i ładnymi ciuszkami. Jest jednak mały problem, tydzień ma jednak siedem dni i po prostu potrzebujesz, więcej ubrań,  w których będziesz wyglądać korzystnie. Zatem możesz też udać się na polowanie, do jakiegoś sprawdzonego second handu na poziomie, gdzie mają dział z ubraniami ciążowymi i na przykład tunikami. Jeśli tam uda ci się coś znaleźć, to już jest zupełnie nieźle. Łączysz stare z nowym, dorzucasz trochę oryginalnych dodatków i już jest pięknie. Zresztą, to wcale nie musi być stare, jeśli ci się poszczęści może być z metką renomowanej firmy. Poza tym, masz tę przewagę, że wejdziesz w posiadanie rzecz, której w polskich zwykłych sklepach nie kupisz.

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0.